La Liga: nie było rasizmu w meczu Cadiz - Valencia. Eksperci zbadali słowa Juana Cali

Polskieradio24.pl   09/04/2021 08:42

W poniedziałkowym spotkaniu beniaminek z Kadyksu wygrał 2:1, a jedną z bramek zdobył Cala. Prawy obrońca gospodarzy trafił jednak na czołówki gazet i portali za sprawą oskarżeń o rasistowskie odzywki względem Mouctara Diakhaby'ego. Hiszpan miał obrazić czarnoskórego Francuza, przez co piłkarze Valencii zeszli z boiska po 30 minutach gry.

Słowo przeciwko słowu

Ostatecznie "Nietoperze" wróciły na murawę, choć Diakhaby poprosił o zmianę. Sprawa odbiła się ogólnoświatowym echem. Cala dwa dni po meczu zorganizował konferencję prasową, na której odpierał zarzuty.

- Konstytucja gwarantuje mi domniemanie niewinności. Nikt nie zasługuje na bycie ofiarą takiej nagonki - przypomniał Hiszpan. - Ten cyrk szkodzi piłce. W hiszpańskim futbolu nie ma rasizmu - dodawał. Cala nie wykluczył też pozwania Diakhaby'ego.

Według relacji Francuza, rywal miał nazwać go "pier******m cz******m". - Powiedziałem mu, żeby dał mi spokój - kontrował Cala.

Diakhaby wcześniej nagrał filmik, który umieścił w mediach społecznościowych. Piłkarz podtrzymał tam swoje oskarżenia. Również Valencia wydała oświadczenie, w którym klub z Lewantu zapewnił, że stoi po stronie swojego zawodnika. "Nie wierzymy ci" - zwrócono się do Cali.

Eksperci nie mieli wątpliwości

Do akcji wkroczyły władze La Ligi. Szefowie hiszpańskiej ligi poprosili specjalistów od czytania z ruchu warg o odczytanie słów, jakich użył Cala w feralnym momencie.

Ich werdykt jest jasny: żadnego rasizmu nie było. Hiszpan miał powiedzieć do Diakhaby'ego: "ku***a, zostaw mnie w spokoju" oraz "przepraszam, nie denerwuj się".

Do materiałów przekazanych lidze, dołączono też nagrania, które mają jasno wskazywać, iż Cala nie powiedział nic rasistowskiego.

Według radia COPE, władze La Ligi mają wydać niebawem oświadczenie, w którym poinformują o zamknięciu śledztwa bez stawiania zarzutów niewinnemu Cali.

Czytaj także:

/empe

Cookie Settings